HomeNewsRynek wygląda fatalnie, jednak czy Amazon wyróżnia się z tłumu?

Rynek wygląda fatalnie, jednak czy Amazon wyróżnia się z tłumu?

Dan Ashmore, CFA

Jedni wygrywają, drudzy przegrywają, prawda?

Cóż, ja straciłem. Kupiłem akcje firmy Amazon we wrześniu 2020 roku, gdy ich cena wynosiła 155 USD za sztukę. Jak wiele rzeczy w świecie inwestycji, do 2022 roku wszystko szło jak po maśle. Jeszcze 5 kwietnia cena akcji wynosiła 168 USD, co oznacza wzrost o 8% od momentu zakupu. W chwili, gdy piszę ten artykuł, kurs wynosi 122 USD, po tym jak w ciągu ostatnich dwóch miesięcy spadł.

 

Powody są łatwe do wymienienia i prawdopodobnie masz już dość słuchania o nich. Wojna w Rosji, brudna kombinacja szalejącej inflacji i spowalniającego wzrostu, a do tego wszystkiego dochodzi jeszcze jastrzębi Fed. Wszystko, co może pójść źle, idzie źle, a w rezultacie mamy do czynienia z najbardziej ryzykownym środowiskiem w ostatnim czasie.

Jednak po wczorajszym podziale akcji, po raz pierwszy od czasów boomu dot-comów, miałem ochotę ponownie ocenić akcje. Czy Amazon, którego kurs spadł w tym roku o 25% i jest o 35% niższy od najwyższych notowań w historii, jest obecnie atrakcyjny?

Uważam, że tak.

Dominacja na rynku

Amazon ma opanowany rynek. Ponad połowa handlu elektronicznego odbywa się za jego pośrednictwem, co jest absolutnie oszałamiającą liczbą. Większość ludzi o tym wie, jednak dominacja Amazon Web Services (AWS) jest mniej znana. AWS posiada 33% udziałów w rynku cloud computingu. Jedną z największych krytyk tzw. decentralizacji Web3 jest to, że większość platform jest nadal zbudowana na AWS, który jest bardzo scentralizowany.

Chmura obliczeniowa to szybko rozwijający się obszar, który nie zwalnia tempa. W ubiegłym roku AWS osiągnęła 18,5 miliarda dolarów zysku operacyjnego, a od 2014 roku ponad połowa zysku całej firmy pochodzi z AWS. Gwałtowny rozwój AWS jest jednym z powodów, dla których Andy Jassy, szef AWS od 15 lat, został wybrany na następcę Jeffa Bezosa na stanowisku dyrektora generalnego.

Co więcej, wraz z rosnącymi szansami na nadejście recesji, może to jeszcze bardziej sprzyjać AWS, ponieważ firmy będą skłaniać się do korzystania z usług chmury publicznej, zamiast budować własne centra danych, które są zazwyczaj bardzo kosztownym przedsięwzięciem.

Inwestycja

Mam ogromne zaufanie do AWS, ponieważ tak naprawdę nic nie musi się zmieniać. Rośnie w tempie 35%, więc nawet spadek do 15% lub 20% nadal sprawi, że będzie to bardzo dochodowa część biznesu. Problem pojawia się po stronie e-commerce, gdzie analitycy są coraz bardziej nieufni.

Jednak i tutaj sytuacja nie jest tak tragiczna, jak mogłoby się wydawać na rynku. W rzeczywistości Amazon już tu kiedyś był. Niedawno firma ogłosiła pierwszą od 2015 roku kwartalną stratę w wysokości 3,8 miliarda dolarów i ostrzegła, że w przyszłości mogą pojawić się kolejne straty. Akcje natychmiast spadły o 10%.

Było to jednak w dużej mierze spowodowane infrastrukturą dystrybucyjną, którą firma podwoiła w ciągu dwóch lat, podczas gdy budowa pierwotnej infrastruktury zajęła ponad dwie dekady. Warto zauważyć, że dokładnie taka sama sytuacja miała miejsce w czasie boomu dot-comów, kiedy to Amazon również odnotował miliardowe straty operacyjne, jednocześnie intensywnie inwestując w siebie.

Podobnie jak wtedy, Amazon poświęca obecne zyski na rzecz przyszłych. To historia stara jak świat. Gdyby Amazon był firmą prywatną, inwestorzy byliby zadowoleni. Jednak niekorzystne wyniki kwartalne i pragnienie natychmiastowej gratyfikacji powodują spadek cen akcji.

Wycena

Nie musisz słuchać, jak rozwodzę się nad AWS i handlem elektronicznym. Mocne strony firmy Amazon są dobrze znane. Jednak to, co zmieniło się w ciągu ostatniego miesiąca, to wycena. Obecnie wskaźnik wartości przedsiębiorstwa do EBITDA wynosi 18,9, podczas gdy średnia od 2008 roku wynosiła ponad 52.

Wskaźnik ceny do sprzedaży również wygląda tanio i wynosi 2,31, osiągając najniższą wartość od 2015 roku, co pokazuje poniższy wykres.

W marcu zarząd otrzymał zgodę na odkupienie akcji o wartości 10 miliardów dolarów, co miało na celu wykorzystanie spadających wycen. W tym przypadku nie ma zastosowania normalne zastrzeżenie, że odkup akcji sugeruje słabnący wzrost – Amazon historycznie bardzo niechętnie dokonywał odkupu, a w ostatnim czasie wydał już bardzo dużo, co zostało omówione powyżej. Nie brakuje tu planów rozwoju i innowacji – e-commerce, cloud computing, reklama cyfrowa, prime video (ekspansja sportowa) – to tylko niektóre z nich.

Wnioski

Podsumowując, dla firmy Amazon tak naprawdę nic się nie zmieniło. Obecna sytuacja na rynku jest oczywiście fatalna, a ceny spadły we wszystkich klasach aktywów. Nie jestem jednak pewien, czy cięcia dokonane na firmie Amazon są uzasadnione.

Działalność firmy w zakresie przetwarzania w chmurze (AWS) jest nadal gigantem, a jej wzrost prawdopodobnie nie zostanie w najbliższym czasie zahamowany. Strona związana z handlem elektronicznym wywołała zdziwienie analityków, ale jestem bardziej niż skłonny uwierzyć w zarząd, że zwiększone wydatki w ciągu ostatnich dwóch lat przyniosą owoce w przyszłości – zwłaszcza, że widzieliśmy to już w przeszłości ze strony Amazona.

Amazon poradzi sobie świetnie, mając poduszkę finansową w postaci AWS. Jeśli dodamy do tego dyskontowe wskaźniki wyceny i to, co postrzegam jako obiecujący ruch w kierunku odkupu akcji, to Amazon wygląda na firmę o dobrej wartości – najlepszej wartości, jaką widzieliśmy od dłuższego czasu.

Nie widzę obecnie niczego gorszego w perspektywach spółki w porównaniu z moją tezą o jej zakupie w 2020 roku. Jasne, jestem pod wodą w związku z zakupem po załamaniu rynku i być może jest to tylko ekspresyjna forma odreagowania, ale sprzedaż moich akcji Amazona w tym miejscu nawet nie przeszła mi przez myśl.